piątek, 1 maja 2009

Paliło się....

7 komentarzy:

Elliza pisze...

Widac juz daleko nie pojada :(

Pozdrawiam zimowo.

Anonimowy pisze...

Mnie się kiedyś zagotowało w chłodnicy podczas upału w totalnym korku. A panika była jakby się paliło! Miłego długiego weekendu Donwinko:). Nowai

wildrose pisze...

Oj ktos przegrzal silnik, noo to troche kosztuje potem!
Pozdrawiam!

jomis pisze...

Nooo, nie ma dymu bez ognia. Mam nadzieję, że pożar opanowano.
Dobranocka :))))))))))

JOLANTA pisze...

Ale nic się chyba nikomu nie stało?
Pozdro:)

DRIADA pisze...

Una esquina de ¿que lugar? Me recuerda a alguna ciudad de mi pais
Un saludo

Magdalena pisze...

Czujna fotoreporter z Ciebie, Donatko! :-) Zdarza się. A faceci rewelacyjni, naprawdę... Zakochałam się w całej trójce... :-/ pa, pa