sobota, 6 grudnia 2008

Tak...


...zaciągało, ale nie padało;-)

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Oniemiałam. Cudo. Nowai

* sylvia * * 333 * pisze...

Ładniutkie, wygląda jakby halny się zbliżał ;)
Również pozdrawiam Mikołajkowo, miłego dnia :)
Ps.Czekam na kolejny album ;)

Jaga pisze...

Chyba zachód słonca w górach....

Donata pisze...

na zdjęciu godz. 10 rano, więc nie zachód a nasze osiedle ''Północ'' w Koszalinie

* sylvia * * 333 * pisze...

Hmm... Nie wiedziałam,że w Krakowie czuć halny,ale jeśli tam się to wyczuwa to wyobraź sobie co się dzieje w Zakopanem.Halny jest straszny, bo nie dość,że pogoda do niczego, to jeszcze człowieka albo przytłumia,albo roznosi.Ostatnio jak był halny i szłam do szkoły z parasolką, to mi ją połamało. Musiał to być iście wyborny widok...no i zostałam bez parasolki w drodze powrotnej do domu :/ Life is brutal.

* sylvia * * 333 * pisze...

Ja na szczęście przez halny nie mam kłopotów ze stawami, ale na nastrój i koncentracje to wpływa jak diabli.
Pozdrawiam i dobranoc :)

Donata pisze...

wierzę,
ja też nie lubię wiatrów
chyba, że w lecie gdy są upały i lekko powiewa ;-)
to wtedy nawet jest przyjemniej ;-)

* sylvia * * 333 * pisze...

Ale czasami halny jak wieje to wiatr jest ciepły i też jest fajnie, byleby nie za mocno dmuchał, bo fryzury psuje ;)

Yacek pisze...

Kadny widoczek :)
Pozdrawiam niedzielnie i juz przedswiątecznie :)

wildrose pisze...

Ladne chmurki na tym horyzoncie :)

* sylvia * * 333 * pisze...

Nie ma specjalnych okresów, kiedy wieje halny, warunkiem jest tylko ta różnica ciśnień pomiędzy wielką górą.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczora ;)

Donata pisze...

Tobie też miłego...

* sylvia * * 333 * pisze...

Nie oglądam prognozy pogody, bo rzadko się sprawdza;) Halny będzie na 100% gdy widać chmury nad górami podobne do tych na Twoim zdjęciu :)

Donata pisze...

acha, to już wiem, dzięki Sylvio

* sylvia * * 333 * pisze...

Kolorowych snów :)

joan pisze...

Ładnie się zaciągało. A jak się siedzi w domu to miło popatrzeć na takie widoczki.
Pozdrowionka serdeczne, jak zwykle :))