sobota, 14 marca 2009

Coś nie tylko ogniowego, ale i okropnego;-(


Kupiłam i nie pojadłam;-( Ogień w gębie! Kto to wymyślił czekoladę z chilii?

15 komentarzy:

Jaga pisze...

Jeszcze nie widziałam nie słyszałam Pozdrawiam cieplutko

jomis pisze...

Masz babo placek... a raczej czekoladę. Co Cię podkusiło, żeby kupić coś takiego? Już samo połączenie odrzuca. Ale pewnie lubisz poeksperymentować, co?
Miłego wieczorku i czegoś prawdziwie SŁODKIEGO przed spaniem (choć pamiętam, że nie możesz, no no! - tu grożący paluch. MÓJ).
Buziale

Anonimowy pisze...

A mnie się to jakoś dobrze kojarzy - chociaż nie próbowałam:). Miłej nocy. Nowai

DRIADA pisze...

Ya sabes que aunque no entiendo me gusta entrar Esta vez ¿es chocolate?
Un saludo

Donata pisze...

Este chocolate con chile! horror!
y las focas en la lengua
He comprado este, porque el fuego no es bueno!

Frezja00 pisze...

hahahha no nie Dośka ale sobie posłodziłaś hahhaha..Buziaki

wildrose pisze...

Ha Kochana to wymysl ostatnich czasow, niedawno w jakims pismie czytalam, ze do roztopionej czekolady dodac odrobine chili i polac to np. truskwaki czy cos tam...
i tez mi oczy wyszly z orbit? Jakie chili pomyslalam? Ale zeby do czekolady dodawali i sprzedawali to? Hmmm tez bym nie pojadla!

Anonimowy pisze...

Witaj Donwinko, u mnie coraz cieplej. Idzie wiosna. Życzę dobrej nocy i miłego przyszłego tygodnia.

Anonimowy pisze...

Zapomniałam się podpisać pod moim komentarzem:). Nowai

JOLANTA pisze...

No jak to kto wymyślił? - ten sam co wymyślił miód z boczkiem...
Pozdrawiam słodko:)

didixi pisze...

Pyszna jest!:P Uwielbiam czekoladę z chili!

Nema® pisze...

ojej,obawiam się,ze w moim wypadku również jest to opcja nie do przełknięcia...nie ma możliwości.

Anonimowy pisze...

Chciałam zawiesić komencik przy zachodzie słońca, ale coś mnie wp dziś do Ciebie nie wpuszcza. Może się uda jutro. Miłej nocy Donwinko:)Nowai

Yacek pisze...

Ktos wymyslił, ktos kupil, ktos zarobil. Może sa ludzie ktorzy to lubią.

Elliza pisze...

jadlam czekoladowe ciasteczka tim tamy z chilly, dobre byly.
Donwinka widze lubi poeksperymentowac, chociaz nie smakuje ;) tak trzymac.